Europa na cyfrowym rozdrożu — dlaczego teraz i dlaczego razem

Wprowadzenie

Na stronie Problem internetu opisujemy, co się zepsuło: gospodarkę uwagi, algorytmy maksymalizujące emocje, boty zalewające przestrzeń publiczną. Na stronie Europejska Superaplikacja przedstawiamy konkretne rozwiązanie. W Tożsamość i zaufanie wyjaśniamy, dlaczego weryfikacja tożsamości jest konieczna i jak ją pogodzić z prywatnością. W Otwartość i transparentność uzasadniamy, dlaczego kod infrastruktury publicznej musi być jawny.

Teraz odpowiadamy na inne pytanie. Nie „co” ani „jak”, ale dlaczego teraz i dlaczego razem. Dlaczego akurat w tej dekadzie Europa stoi przed wyborem, który określi jej miejsce w cyfrowym świecie na następne pokolenie. Dlaczego żaden kraj europejski nie jest w stanie zbudować alternatywy samodzielnie. I dlaczego zwlekanie jest najdroższą z opcji.

Nie jest to analiza akademicka ani manifest polityczny. To przegląd faktów, trendów i precedensów, które razem składają się na jeden wniosek: warunki do zbudowania europejskiej infrastruktury cyfrowej nigdy nie były lepsze niż dziś. Ale to okno nie będzie otwarte wiecznie.


1. Trzy modele cyfrowej przyszłości

Na świecie wyłoniły się trzy fundamentalnie różne podejścia do tego, jak powinien wyglądać internet i kto powinien nad nim panować. Zrozumienie tych modeli jest kluczowe, bo Europa nadal nie wybrała jednoznacznie swojej ścieżki.

Model amerykański: korporacja wie lepiej

W Stanach Zjednoczonych cyfrowa przestrzeń publiczna jest w rękach kilku wielkich korporacji. Google kontroluje ponad 90% rynku wyszukiwarek. Trzy amerykańskie firmy (Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google Cloud) obsługują ponad 70% europejskiego rynku chmury obliczeniowej1. Meta decyduje o regułach komunikacji dla ponad trzech miliardów ludzi.

Model ten opiera się na założeniu, że wolny rynek i innowacja rozwiążą problemy same. Regulacja jest traktowana jako hamulec. Dane użytkowników to paliwo biznesu. Pierwsza Poprawka do Konstytucji chroni nie tylko wolność słowa, ale też prawo korporacji do kształtowania przestrzeni informacyjnej bez ingerencji państwa. Kolejne próby wprowadzenia federalnej regulacji platform dla dzieci, takie jak ustawa KOSA (Kids Online Safety Act), od lat utykają w legislacyjnym klinczu między wolnością wyrażania a ochroną obywateli2.

Efekt: potężna innowacja technologiczna, ale też bezprecedensowa koncentracja władzy nad informacją w rękach podmiotów, które nie zostały do tego demokratycznie upoważnione. Europejczycy korzystają z amerykańskich platform, ale nie mają żadnego wpływu na ich reguły.

Model chiński: państwo widzi wszystko

Chiny poszły w przeciwnym kierunku. Internet jest narzędziem zarządzania społeczeństwem. Wielki Firewall odcina obywateli od globalnej sieci. Wewnętrzne platformy podlegają ścisłej kontroli partii. System kredytu społecznego łączy aktywność online z realnymi konsekwencjami.

W kontekście ochrony młodzieży Chiny wdrożyły najbardziej restrykcyjny model na świecie: system „Minor Mode” automatycznie blokuje dzieciom poniżej 8. roku życia dostęp do internetu po 40 minutach dziennie. Pomiędzy godziną 22 a 6 rano obowiązuje całkowity zakaz korzystania z usług internetowych przez nieletnich3. Algorytmy są odgórnie ustawione na promowanie treści edukacyjnych kosztem rozrywkowych.

Efekt: skuteczna kontrola, ale za cenę wolności. Chiński model dowodzi, że da się technicznie ograniczyć negatywne skutki platform, ale robi to w sposób, który jest nie do zaakceptowania w demokratycznym społeczeństwie.

Model europejski: trzecia droga, jeszcze niezbudowana

Europa wypracowała trzecią filozofię, opartą na prawach obywatelskich i regulacji. RODO ustanowiło globalny standard ochrony danych osobowych. Akt o Usługach Cyfrowych (DSA) nałożył na wielkie platformy obowiązki przejrzystości. AI Act stał się pierwszą na świecie kompleksową regulacją sztucznej inteligencji. Digital Markets Act rozbija monopolistyczne praktyki gatekeeperów.

Problem polega na tym, że Europa reguluje technologie, których nie posiada. Pisze zasady gry, w którą grają inni. RODO jest najczęściej cytowanym prawem ochrony danych na świecie, ale infrastruktura, przez którą przechodzą dane europejskich obywateli, nadal w ogromnej większości należy do firm podlegających amerykańskiemu prawu. To tak, jakby napisać najlepsze przepisy drogowe na świecie, a potem odkryć, że wszystkie drogi są prywatne i należą do kogoś innego.

Europejska Superaplikacja proponuje domknięcie tej luki: nie kolejną regulację, ale infrastrukturę. Nie zasady dla cudzych platform, ale własną platformę, zbudowaną od podstaw według europejskich zasad. Trzecia droga, która łączy innowację z prawami obywatelskimi, otwartość z bezpieczeństwem, wolność z odpowiedzialnością.


2. Co się dzieje na świecie teraz

Lata 2024–2026 przyniosły przełom, którego wielu obserwatorów nie spodziewało się tak szybko. Po dekadzie wiary w samoregulację platform, rządy na całym świecie zaczęły działać. Koniec ery „niech branża sama to rozwiąże” nadszedł niemal jednocześnie na kilku kontynentach.

Australia: najbardziej radykalny eksperyment

W 2024 roku Australia przyjęła przepisy zakazujące osobom poniżej 16. roku życia korzystania z mediów społecznościowych. To nie jest deklaracja dobrej woli, lecz twardy system egzekwowania: obowiązek weryfikacji wieku spoczywa na platformach, a za systemowe uchybienia grożą kary do 50 milionów dolarów australijskich4. Rząd australijski sfinansował testy technologii biometrycznych i mechanizmów estymacji wieku, odchodząc od nieskutecznych deklaracji „mam 13 lat”. Australia stała się globalnym poligonem doświadczalnym, a wyniki tego eksperymentu obserwuje cały świat.

Francja: budowa cyfrowej suwerenności

Francja jako pierwszy duży kraj europejski przeszła od deklaracji o „strategicznej autonomii” do konkretnych inwestycji. Doktryna „Cloud au Centre” wymaga, aby wrażliwe dane administracji publicznej były przechowywane wyłącznie na serwerach spełniających rygorystyczne normy suwerenności (certyfikat SecNumCloud), co w praktyce wyklucza bezpośrednie korzystanie z chmur podlegających prawu USA5.

W lutym 2025 roku, podczas szczytu AI Action Summit, Francja ogłosiła inwestycje w infrastrukturę AI o łącznej wartości 109 miliardów euro, co czyni ją najbardziej ambitnym programem suwerennej AI poza Stanami Zjednoczonymi i Chinami6. Setki tysięcy francuskich urzędników i naukowców migrują z platform takich jak Zoom, Teams czy WhatsApp na państwowe odpowiedniki oparte na otwartym kodzie źródłowym: Visio-Agent (wideokonferencje), Tchap (komunikator) i La Suite Numérique (pakiet biurowy). Ministerstwo Edukacji Narodowej wdraża Nextcloud dla 1,2 miliona pracowników. Metropolia Lyonu przeszła na suwerenne rozwiązania chmurowe hostowane w regionalnych centrach danych7.

To nie jest teoretyczna wizja. To trwająca operacja na skalę przemysłową. A jej wyniki inspirują Niemcy, Austrię i inne kraje do tworzenia własnych, kompatybilnych rozwiązań.

EUDI Wallet: europejska tożsamość cyfrowa wchodzi w życie

Na mocy rozporządzenia eIDAS 2.0, przyjętego w marcu 2024 roku, każde państwo członkowskie UE musi udostępnić obywatelom Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI Wallet) do końca 2026 roku8. To nie jest plan na odległą przyszłość, lecz zobowiązanie prawne z tykającym zegarem.

Od 2023 roku trwają pilotażowe programy na dużą skalę: ponad 350 firm i instytucji publicznych w 26 państwach członkowskich oraz w Norwegii, Islandii i na Ukrainie testuje zastosowania portfela w podróżach, edukacji, płatnościach, opiece zdrowotnej i usługach publicznych9. W lipcu 2025 roku Komisja Europejska opublikowała projekt „mini portfela” do weryfikacji wieku, opartego na tej samej architekturze co EUDI Wallet, z którego korzysta już pięć państw pilotażowych: Dania, Grecja, Hiszpania, Francja i Włochy10.

Polska idzie tą samą drogą: mObywatel 3.0, planowany na jesień 2026 roku, ma być dostosowany do wymagań eIDAS 2.0 i umożliwić korzystanie z europejskiego ekosystemu tożsamości cyfrowej, zachowując przy tym znajomy interfejs dla dotychczasowych użytkowników11.

Cel UE jest jasny: do 2030 roku 80% obywateli ma korzystać z cyfrowej tożsamości. EUDI Wallet nie jest więc tylko narzędziem administracyjnym. To fundament, na którym można budować cały ekosystem usług cyfrowych, w tym Europejską Superaplikację.

Regulacje nabierają zębów

W tym samym czasie regulacje unijne przestają być papierowymi tygrysami. AI Act, który wszedł w życie 1 sierpnia 2024 roku, wdraża się etapami: zakazy określonych praktyk AI obowiązują od lutego 2025, przepisy dotyczące modeli AI ogólnego przeznaczenia od sierpnia 2025, a pełna stosowalność większości przepisów nastąpi w sierpniu 202612. Digital Markets Act wymusza na gatekeeperach (Google, Apple, Meta, Amazon, Microsoft, ByteDance) otwarcie swoich ekosystemów. W lutym 2026 roku Komisja Europejska powiadomiła Metę o możliwych środkach tymczasowych w związku z wykluczeniem zewnętrznych asystentów AI z WhatsAppa13.

Te regulacje, same w sobie, nie rozwiążą problemu zależności od zagranicznych platform. Ale tworzą ramy prawne, w których europejska alternatywa może powstać i konkurować na równych zasadach.


3. Ochrona dzieci jako katalizator zmian

Przez lata debata o regulacji internetu była abstrakcyjna: prywatność danych, monopole, wolność słowa. Temat był ważny, ale odległy od codziennego doświadczenia większości ludzi. Zmienił to jeden temat: dzieci.

Dane, które przełamały impas

Według Głównego Lekarza USA (Surgeon General) dzieci i nastolatkowie spędzający w mediach społecznościowych ponad 3 godziny dziennie są narażeni na dwukrotnie wyższe ryzyko problemów ze zdrowiem psychicznym, w tym objawów depresji i lęku14. To niepokojące, zważywszy że przeciętny nastolatek spędza w tych serwisach 3,5 godziny dziennie.

Badanie WHO z 2024 roku, obejmujące prawie 280 tysięcy młodych ludzi w 44 krajach, wykazało gwałtowny wzrost problematycznego korzystania z mediów społecznościowych wśród nastolatków: z 7% w 2018 roku do 11% w 2022 roku. Wśród dziewcząt wskaźnik ten sięga 13%15.

Badania Pew Research Center z jesieni 2024 roku pokazują zmianę nastrojów wśród samych nastolatków: 48% z nich uważa, że media społecznościowe mają negatywny wpływ na ich rówieśników, co stanowi wzrost z 32% w 2022 roku. Jednocześnie 45% nastolatków przyznaje, że spędza w tych serwisach za dużo czasu, w porównaniu z 27% dwa lata wcześniej16.

Rządy przestały czekać

Dane te sprawiły, że ochrona dzieci online stała się tematem, który przełamał polityczny impas wokół regulacji platform. To rzadki przypadek, w którym konserwatywni i progresywni politycy zgadzają się co do kierunku, różniąc się jedynie w szczegółach.

Australia wprowadza zakaz social mediów dla dzieci poniżej 16 lat. Francja ustaliła granicę na poziomie 15 lat z obowiązkiem weryfikacji tożsamości. Hiszpania, pod rządami Pedro Sáncheza, wyznacza granicę 16 lat i kładzie nacisk na walkę z deepfake’ową pornografią wymierzoną w nieletnich. Wielka Brytania, w ramach Online Safety Act, daje regulatorowi Ofcom uprawnienia do wymuszania zmian w algorytmach promujących treści związane z samookaleczeniami i zaburzeniami odżywiania wśród nastolatków17. UE opublikowała wytyczne ochrony małoletnich na podstawie DSA oraz standardy prywatnościowej weryfikacji wieku kompatybilne z EUDI Wallet.

Ochrona dzieci jest katalizatorem, nie celem samym w sobie. Zmiany wprowadzane w jej imię tworzą infrastrukturę, która służy wszystkim: systemy weryfikacji tożsamości, standardy transparentności algorytmów, mechanizmy egzekwowania odpowiedzialności platform. Gdy system potrafi kryptograficznie potwierdzić, że użytkownik ma ponad 16 lat bez ujawniania jego daty urodzenia, ten sam system pozwala potwierdzić pełnoletność, obywatelstwo czy kwalifikacje zawodowe. Raz zbudowana infrastruktura zaufania działa dla wszystkich zastosowań.


4. AI zmienia zasady gry

Sztuczna inteligencja nie jest kolejnym tematem na liście problemów cyfrowych. Jest mnożnikiem wszystkich istniejących problemów, a jednocześnie potencjalnie najpotężniejszym narzędziem do ich rozwiązania. Dlatego AI sprawia, że budowa europejskiej infrastruktury cyfrowej staje się nie tyle pożądana, co pilna.

Generowane treści i koniec „widzę, więc wierzę”

Do niedawna tworzenie przekonujących fałszywych treści wymagało zasobów i umiejętności. Napisanie wiarygodnego artykułu, nagranie przekonującego wideo, podrobienie czyjejś twarzy lub głosu wymagało czasu, sprzętu i wiedzy. Generatywna AI to zmieniła nieodwracalnie.

Liczby mówią same za siebie. Szacuje się, że liczba deepfake’ów udostępnianych w mediach społecznościowych wzrosła z około 500 tysięcy w 2023 roku do 8 milionów w 2025 roku18. W 2024 roku próba oszustwa z użyciem deepfake’a zdarzała się co pięć minut19. Badanie iProov z 2025 roku wykazało, że zaledwie 0,1% uczestników poprawnie rozpoznało wszystkie fałszywe i prawdziwe materiały20.

Konsekwencje finansowe są już realne. W lutym 2024 roku pracownik firmy inżynieryjnej Arup przelał 25 milionów dolarów oszustom, którzy za pomocą deepfake’ów podszyli się pod dyrektora finansowego i kilku menedżerów podczas wideokonferencji21. Straty związane z oszustwami opartymi na generatywnej AI w samych Stanach Zjednoczonych mają wzrosnąć z 12,3 miliarda dolarów w 2023 roku do 40 miliardów w 202722.

To nie jest problem odległy ani niszowy. W świecie, w którym trzy sekundy nagrania głosu wystarczą do stworzenia przekonującego klona23, a 68% deepfake’ów jest już praktycznie nieodróżnialnych od autentycznych materiałów, fundamenty zaufania w komunikacji cyfrowej ulegają erozji. Dezinformacja, o której piszemy na stronie Problem internetu, zyskuje dzięki AI narzędzie skalowania, jakiego nigdy wcześniej nie miała.

AI a infrastruktura publiczna: ryzyko i szansa

Równocześnie AI coraz głębiej wchodzi w infrastrukturę publiczną: systemy podatkowe, opieka zdrowotna, edukacja, wymiar sprawiedliwości. To rodzi fundamentalne pytanie: kto kontroluje AI, która podejmuje decyzje o losach obywateli?

Przypadek holenderskiego skandalu z zasiłkami, pokazuje, co się dzieje, gdy algorytm staje się „czarną skrzynką”, a nikt z zewnątrz nie może sprawdzić, jak działa. Dwadzieścia sześć tysięcy rodzin fałszywie oskarżonych o wyłudzenia. Ponad tysiąc dzieci odebranych rodzicom. Rząd podaje się do dymisji. A problem został wykryty dopiero po latach.

AI Act Unii Europejskiej ustanawia ramy prawne: klasyfikację ryzyka, wymóg przejrzystości, prawo do wyjaśnienia decyzji algorytmicznych. Ale ramy prawne bez własnej infrastruktury to jak przepisy budowlane bez materiałów budowlanych. Jeśli europejskie systemy AI będą działać na zamkniętych modelach trenowanych za oceanem, na serwerach podlegających zagranicznemu prawu, to nawet najlepsze regulacje będą trudne do wyegzekwowania.

Europejska Superaplikacja zakłada, że AI stosowana w infrastrukturze publicznej musi spełniać pięć warunków: być otwarta (jawny kod), audytowalna (niezależne kontrole), wyjaśnialna (obywatel ma prawo zrozumieć decyzję), nadzorowana (człowiek zawsze ma ostatnie słowo) i europejska (dane przetwarzane w jurysdykcji UE). To nie są abstrakcyjne postulaty. To techniczne i prawne wymagania, które można spełnić tylko wtedy, gdy Europa dysponuje własną infrastrukturą.


5. Precedensy europejskiej współpracy

Idea budowy wspólnej europejskiej infrastruktury cyfrowej brzmi ambitnie. Krytycy zapytają: czy Europa potrafi realizować takie projekty? Odpowiedź jest jednoznaczna: potrafi, i robiła to wielokrotnie. Każdy z poniższych przykładów był na początku krytykowany jako zbyt drogi, zbyt skomplikowany lub niemożliwy do koordynacji między tyloma krajami. Każdy ostatecznie zmienił oblicze kontynentu.

Airbus: jak pokonać monopol

W latach sześćdziesiątych XX wieku rynek samolotów pasażerskich był zdominowany przez amerykańskie firmy, przede wszystkim Boeinga. Żaden europejski producent nie był w stanie samodzielnie konkurować. Odpowiedzią było Airbus: konsorcjum stworzone w 1970 roku przez Francję, Niemcy, Hiszpanię i Wielką Brytanię. Początek był trudny, a krytycy nazywali projekt „drogim eksperymentem biurokratów”.

Pięćdziesiąt lat później Airbus jest jednym z dwóch największych producentów samolotów na świecie, z przychodami przekraczającymi 70 miliardów euro rocznie i ponad 150 tysiącami pracowników. Europejski przemysł lotniczy istnieje tylko dlatego, że cztery kraje zdecydowały się zrobić razem to, czego żaden z nich nie mógł zrobić sam24.

Galileo: niezależność nawigacyjna

Przez dekady Europa polegała na amerykańskim systemie GPS. System działał dobrze, ale miał jedną wadę: był kontrolowany przez Pentagon. W każdej chwili mógł zostać wyłączony, ograniczony lub zmanipulowany z powodów, które nie miały nic wspólnego z interesami Europy.

Program Galileo, uruchomiony na początku XXI wieku, miał dać Europie własny system nawigacji satelitarnej. Kosztuje ponad 2 miliardy euro rocznie. Dziś składa się z 30 satelitów i zapewnia niezależną nawigację o centymetrowej dokładności. Jest fundamentem europejskiej infrastruktury transportowej, logistycznej i obronnej. I jest dowodem, że Europa potrafi budować systemy o skali globalnej, gdy uzna to za strategicznie konieczne25.

CERN: siedemdziesiąt lat wspólnej nauki

Europejska Organizacja Badań Jądrowych, założona w 1954 roku, jest jednym z najdłużej działających przykładów wielonarodowej współpracy naukowej. Dwadzieścia trzy państwa członkowskie finansują wspólną infrastrukturę badawczą. Model jest prosty: składki proporcjonalne do dochodu narodowego, niezależność od bieżącej polityki, otwarte dzielenie się wynikami.

CERN nie tylko odkrył bozon Higgsa. Stworzył też World Wide Web, protokół HTTP i pierwszą stronę internetową w historii. Infrastruktura naukowa stała się fundamentem cywilizacyjnej zmiany. Model finansowania CERN-u przetrwał siedem dekad, dziesiątki zmian rządów i kilka poważnych kryzysów geopolitycznych. Działa, bo opiera się na wspólnym interesie, nie na politycznych sojuszach26.

Eurocontrol i SESAR: bezpieczne niebo

Europejska kontrola ruchu lotniczego (Eurocontrol) koordynuje bezpieczeństwo lotów nad kontynentem od 1963 roku. Program SESAR (Single European Sky ATM Research) modernizuje ten system za pomocą technologii cyfrowych. To infrastruktura, którą obywatele rzadko widzą, ale od której zależy bezpieczeństwo milionów pasażerów dziennie.

Wspólny wzorzec

Te projekty łączy kilka cech. Każdy powstał, bo żaden kraj nie mógł zbudować danej infrastruktury samodzielnie. Każdy opierał się na wspólnym finansowaniu proporcjonalnym do wielkości gospodarki. Każdy wymagał lat budowy, zanim zaczął przynosić efekty. I każdy, z perspektywy czasu, okazał się jedną z najlepszych inwestycji, jakie Europa kiedykolwiek zrobiła.

Infrastruktura cyfrowa jest naturalnym kolejnym krokiem w tej logice. Tak jak Europa potrzebowała własnych samolotów, żeby nie zależeć od jednego producenta, i własnych satelitów, żeby nie zależeć od jednego systemu nawigacji, tak potrzebuje własnej infrastruktury cyfrowej, żeby nie zależeć od kilku korporacji z innego kontynentu. Szczegóły modelu finansowego opisujemy na stronie Finansowanie.


6. Okno możliwości

Wszystkie opisane wyżej trendy zbiegają się w jednym punkcie. Regulacje są gotowe. Technologia tożsamości cyfrowej wchodzi w życie. Precedensy udanej współpracy istnieją. Świadomość społeczna i polityczna rośnie. Ale samo zbieżenie warunków nie wystarczy, jeśli nie zostanie wykorzystane w odpowiednim momencie.

Dlaczego 2025–2030 to decydująca dekada

Po pierwsze, EUDI Wallet staje się rzeczywistością do końca 2026 roku. Po raz pierwszy w historii Europa będzie dysponować wspólnym, interoperacyjnym systemem tożsamości cyfrowej dla 450 milionów obywateli. To fundament, na którym można budować cały ekosystem usług. Ale fundament bez budynku jest tylko betonową płytą.

Po drugie, AI Act i DSA tworzą ramy prawne, w których europejska infrastruktura cyfrowa ma przewagę regulacyjną. Alternatywa zaprojektowana od podstaw według europejskich standardów nie musi się do nich dostosowywać, bo je realizuje. Platformy z USA i Chin muszą się dostosowywać, co wyrównuje szanse konkurencyjne.

Po trzecie, geopolityka przyspiesza decoupling technologiczny. Napięcia między USA a Chinami, zmieniająca się polityka handlowa, groźba „cyfrowego wyłącznika” (digital kill switch), w którym obce mocarstwo może zdalnie sparaliżować administrację innego kraju przez odcięcie dostępu do chmury obliczeniowej, sprawiają, że europejscy politycy zaczęli traktować zależność od zagranicznej infrastruktury cyfrowej nie jako relację handlową, lecz jako zagrożenie bezpieczeństwa27.

Po czwarte, generatywna AI zmienia kalkulację kosztów i możliwości. Tworzenie usług cyfrowych jest dziś szybsze i tańsze niż pięć lat temu. Europejski ekosystem open source (Linux, Matrix, Nextcloud, LibreOffice, Collabora) dojrzał do poziomu, w którym stanowi realistyczną bazę technologiczną dla publicznej infrastruktury. Niemiecki land Schleswig-Holstein zdążył już przenieść blisko 80% swoich 30 tysięcy stanowisk pracy z Microsoft Office na LibreOffice, oszczędzając ponad 15 milionów euro rocznie na opłatach licencyjnych28.

Co się stanie, jeśli tego nie zrobimy

Istnieje pokusa, by uznać, że obecny model jakoś działa. Że europejscy obywatele korzystają z Gmaila, WhatsAppa i Google Drive i nic strasznego się nie dzieje. Że regulacja wystarczy, a budowa własnej infrastruktury to niepotrzebna ambicja.

Ta logika ma poważne luki. Z każdym rokiem zależność się pogłębia. Dane następnego pokolenia Europejczyków gromadzą się na serwerach podlegających amerykańskiemu CLOUD Act, który pozwala amerykańskim służbom żądać dostępu do danych przechowywanych przez amerykańskie firmy, niezależnie od tego, gdzie fizycznie stoją serwery. Europejskie szkoły uczą dzieci korzystać z ekosystemu Google. Europejskie szpitale przechowują dane pacjentów w chmurach, nad którymi jurysdykcję sprawują obce sądy. Europejskie startupy budują na infrastrukturze, która nie należy do Europy.

To nie jest relacja partnerska. To strukturalna zależność, która z każdym rokiem jest trudniejsza do odwrócenia. Im dłużej Europa czeka, tym więcej danych, kompetencji i nawyków migruje do zamkniętych ekosystemów, z których powrót jest coraz bardziej kosztowny.

Jest też wymiar demokratyczny. Decyzje o tym, co widzą europejscy obywatele, jak są profilowani, jakie informacje docierają do nich przed wyborami, podejmują algorytmy zaprojektowane w Dolinie Krzemowej i optymalizowane pod kątem amerykańskiego rynku reklamowego. Żaden europejski rząd, żaden europejski parlament, żaden europejski sąd nie ma pełnego wglądu w to, jak te algorytmy działają. Regulacje takie jak DSA zwiększają przejrzystość, ale nie zmieniają fundamentalnego faktu: klucze do infrastruktury leżą gdzie indziej.

Europejska Superaplikacja nie jest projektem przeciwko komukolwiek. Jest projektem za autonomią Europy. Za prawem obywateli do korzystania z infrastruktury cyfrowej, która podlega ich prawom, szanuje ich prywatność i służy ich interesom. Za prawem Europy do podejmowania decyzji o swoim cyfrowym losie samodzielnie, tak jak podejmuje decyzje o swojej nawigacji satelitarnej, o swoim przemyśle lotniczym, o swoich badaniach naukowych.

Warunki, by to zbudować, są dziś lepsze niż kiedykolwiek. Technologia jest gotowa. Regulacje są gotowe. Precedensy istnieją. Świadomość rośnie. Brakuje jednego: decyzji, że to robimy. Razem. Teraz.


Podsumowanie

Europa stoi na cyfrowym rozdrożu. Jedna ścieżka prowadzi w stronę pogłębiającej się zależności: europejskie dane na amerykańskich serwerach, europejskie dzieci w chińsko-amerykańskich algorytmach, europejska demokracja kształtowana przez cudze reguły gry. Druga ścieżka prowadzi ku autonomii: własna infrastruktura, własne standardy, własne decyzje.

Nie jest to wybór między izolacją a otwartością. Europa nie musi odcinać się od świata, tak jak Airbus nie musiał zakazać Boeinga, a Galileo nie wyłączył GPS-a. Chodzi o to, by mieć własne narzędzia, własne kompetencje i własną zdolność decydowania. O to, by europejscy obywatele korzystali z infrastruktury cyfrowej, która im służy, zamiast ich eksploatować.

Trendy opisane w tym dokumencie, od australijskich zakazów po francuską migrację chmurową, od EUDI Wallet po AI Act, pokazują, że świat zmierza w kierunku większej kontroli państw nad cyfrową przestrzenią. Pytanie nie brzmi, czy ta kontrola nadejdzie, lecz kto ją sprawuje: korporacje, rządy autorytarne, czy obywatele za pośrednictwem demokratycznych instytucji.

Europa ma tradycję budowania tego, czego potrzebuje, gdy stawka jest wystarczająco wysoka. Samoloty, satelity, akceleratory cząstek, systemy kontroli ruchu lotniczego. Za każdym razem krytycy mówili, że to zbyt drogie, zbyt skomplikowane, zbyt ambitne. Za każdym razem się mylili.

Infrastruktura cyfrowa jest wyzwaniem naszego pokolenia. Szczegóły modelu finansowego opisujemy na stronie Finansowanie. Koszty są policzalne. Źródła finansowania istnieją. Okno budżetowe UE otwiera się. Potrzebna jest wola polityczna i obywatelska presja, by tę wolę wymusić.

To nie jest kwestia technologii. To kwestia wyboru.


Przeczytaj więcej


Przypisy

Footnotes

  1. Dane rynkowe za 2024–2025 rok. Trzy amerykańskie firmy (AWS, Microsoft Azure, Google Cloud) kontrolują ponad 70% europejskiego rynku chmury obliczeniowej. W przypadku oprogramowania biurowego dominacja Microsoftu sięga 90%. Źródło: raporty branżowe (m.in. Synergy Research Group, IDC Cloud Tracker).
  2. Kids Online Safety Act (KOSA) — ustawa federalna USA mająca na celu ochronę dzieci online. Mimo dwupartyjnego poparcia w Senacie, jej losy w Izbie Reprezentantów są niepewne z powodu sporów o zakres regulacji i ochronę Pierwszej Poprawki.
  3. Chińskie regulacje dotyczące nieletnich online: system „Minor Mode” obejmuje limity czasowe (40 minut dziennie dla dzieci poniżej 8 lat), godziny policyjne (zakaz dostępu 22:00–6:00) oraz odgórną selekcję treści. Źródła: Cyberspace Administration of China, raporty CNNIC.
  4. Australia, Online Safety Amendment (Social Media Minimum Age) Act 2024. Ustawa przewiduje zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16 lat, z karami do 50 mln AUD za systemowe uchybienia. Obowiązek weryfikacji wieku spoczywa na platformach.
  5. ANSSI (Agence nationale de la sécurité des systèmes d’information), certyfikat SecNumCloud. Doktryna „Cloud au Centre” rządu francuskiego (2021, zaktualizowana 2023–2024) wymaga przechowywania wrażliwych danych administracji publicznej na serwerach spełniających normy suwerenności, praktycznie wykluczając bezpośrednie korzystanie z chmur podlegających prawu USA (np. CLOUD Act).
  6. Szacunek inwestycji ogłoszonych podczas AI Action Summit w Paryżu (luty 2025). Łączna wartość 109 miliardów euro obejmuje zarówno inwestycje publiczne, jak i prywatne zobowiązania. Źródło: Élysée, komunikat prasowy, luty 2025; raport Introl Blog, grudzień 2025.
  7. Dane dotyczące francuskich wdrożeń open source: Nextcloud Enterprise Day 2025 (grudzień 2025). Ministerstwo Edukacji Narodowej wdraża Nextcloud dla 1,2 mln pracowników (w toku). Metropolia Lyonu korzysta z Nextcloud hostowanego w regionalnych centrach danych. Ministerstwo Transformacji Ekologicznej wdrożyło pakiet Nextcloud + Collabora dla 50 tys. użytkowników.
  8. Rozporządzenie (UE) 2024/1183 zmieniające rozporządzenie eIDAS (910/2014) w sprawie europejskiej tożsamości cyfrowej. Przyjęte przez Radę UE 26 marca 2024. Akty wykonawcze opublikowane 4 grudnia 2024. Termin udostępnienia portfela przez państwa członkowskie: do końca 2026 roku (24 miesiące od wejścia w życie aktów wykonawczych).
  9. Komisja Europejska, programy pilotażowe EUDI Wallet w ramach Digital Europe Programme. Ponad 350 firm i instytucji publicznych w 26 państwach członkowskich plus Norwegia, Islandia i Ukraina. Cztery główne konsorcja testowe (m.in. EU Digital Wallet Consortium) działają od 2023 roku.
  10. Komisja Europejska, „Age Verification Blueprint”, lipiec 2025. Aplikacja do weryfikacji wieku oparta na architekturze EUDI Wallet, umożliwiająca potwierdzenie, że użytkownik ma ponad 18 lat bez ujawniania imienia, adresu czy pełnej daty urodzenia. Pilotaż w 5 państwach: Danii, Grecji, Hiszpanii, Francji i Włoszech.
  11. Informacje o mObywatel 3.0 pochodzą z polskiej prasy branżowej (2025). Planowany termin: jesień 2026. Aktualizacja podyktowana koniecznością dostosowania do eIDAS 2.0 i koncepcji EUDI Wallet. Nowe funkcje: użycie transgraniczne w UE, darmowy podpis kwalifikowany.
  12. AI Act (Rozporządzenie PE i Rady dotyczące sztucznej inteligencji), opublikowany 12 lipca 2024, wszedł w życie 1 sierpnia 2024. Harmonogram wdrożenia: zakazy (luty 2025), przepisy o GPAI (sierpień 2025), pełna stosowalność (sierpień 2026), systemy wysokiego ryzyka w produktach regulowanych (sierpień 2027). Źródło: Dziennik Urzędowy UE; artificialintelligenceact.eu.
  13. Komisja Europejska, komunikat prasowy z 9 lutego 2026 r. KE powiadomiła Meta o możliwych środkach tymczasowych w celu cofnięcia wykluczenia zewnętrznych asystentów AI z WhatsAppa. Działanie w ramach egzekwowania DMA.
  14. U.S. Surgeon General, Advisory on Social Media and Youth Mental Health, 2023 (zaktualizowany 2025). Badania wykazują dwukrotnie wyższe ryzyko objawów depresji i lęku u młodzieży korzystającej z mediów społecznościowych ponad 3 godziny dziennie. Referencja: Riehm et al., 2019.
  15. WHO Regional Office for Europe, Health Behaviour in School-aged Children (HBSC) Study, opublikowane 25 września 2024. Badanie obejmujące prawie 280 tys. młodych ludzi (11, 13 i 15 lat) w 44 krajach. Wzrost problematycznego korzystania z mediów społecznościowych z 7% (2018) do 11% (2022). Wśród dziewcząt: 13% vs 9% wśród chłopców.
  16. Pew Research Center, „Social Media and Teens’ Mental Health: What Teens and Their Parents Say”, kwiecień 2025. Badanie z jesieni 2024 (n=1391 nastolatków i rodziców). 48% nastolatków uważa, że SM mają negatywny wpływ na rówieśników (wzrost z 32% w 2022). 45% nastolatków mówi, że spędza za dużo czasu w SM (wzrost z 27% w 2023).
  17. Regulacje krajowe dot. ochrony dzieci online: Australia (Online Safety Amendment Act, 2024), Francja (granica 15 lat, weryfikacja tożsamości), Hiszpania (granica 16 lat), Wielka Brytania (Online Safety Act, uprawnienia Ofcom do wymuszania zmian algorytmów). Źródła: akty prawne poszczególnych krajów; raporty EPRS, Parlament Europejski (2025).
  18. Szacunki dotyczące deepfake’ów: wzrost z ok. 500 tys. udostępnionych deepfake’ów w mediach społecznościowych w 2023 roku do prognozowanych 8 mln w 2025 roku. Roczny wzrost: ok. 900%. Źródło: DeepStrike.io, „Deepfake Statistics 2025″; raporty Sensity/Deeptrace.
  19. Entrust, „2025 Identity Fraud Report”. Raport oparty na analizie milionów weryfikacji tożsamości (wrzesień 2023–sierpień 2024). Próby oszustwa z użyciem deepfake’ów zdarzały się co pięć minut. Cyfrowe fałszerstwa dokumentów wzrosły o 244% rok do roku i po raz pierwszy przewyższyły fałszerstwa fizyczne (57% wszystkich prób).
  20. iProov, badanie 2025. Zaledwie 0,1% uczestników poprawnie rozpoznało wszystkie fałszywe i prawdziwe materiały audiowizualne. Źródło: Keepnet Labs, „Deepfake Statistics & Trends 2026″.
  21. Incydent z Arup, luty 2024. Pracownik firmy inżynieryjnej przelał 25 mln USD oszustom, którzy za pomocą deepfake’ów podszyli się pod dyrektora finansowego i kilku menedżerów podczas wideokonferencji. Wszyscy uczestnicy rozmowy byli wygenerowani przez AI. Źródło: m.in. CNN, South China Morning Post.
  22. Deloitte Center for Financial Services, prognoza 2024. Straty wynikające z oszustw opartych na generatywnej AI w USA mają wzrosnąć z 12,3 mld USD (2023) do 40 mld USD (2027), ze złożoną roczną stopą wzrostu 32%.
  23. McAfee, badanie 2023/2024. Trzy sekundy nagrania audio wystarczają do stworzenia klona głosu z 85% wiernością. 70% ludzi deklaruje, że nie potrafiłoby odróżnić prawdziwego głosu od sklonowanego.
  24. Airbus SE, raporty roczne. Przychody za 2024 rok: ponad 70 miliardów euro. Zatrudnienie: ok. 150 tys. pracowników. Konsorcjum założone w 1970 roku przez Francję, Niemcy, Hiszpanię i Wielką Brytanię.
  25. Galileo — europejski globalny system nawigacji satelitarnej. 30 satelitów w konstelacji. Koszt roczny: ponad 2 mld euro. Finansowany z budżetu UE. Niezależny od amerykańskiego GPS. Zapewnia dokładność nawigacyjną na poziomie centymetrów (w trybie High Accuracy Service). Źródło: European Union Agency for the Space Programme (EUSPA).
  26. CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych), założona w 1954 roku. 23 państwa członkowskie. Model finansowania: składki proporcjonalne do dochodu narodowego. Roczny budżet: ok. 1,3 mld CHF. Odkrycia: bozon Higgsa (2012). Wynalazki: World Wide Web (Tim Berners-Lee, 1989), protokół HTTP, pierwsza strona internetowa.
  27. Pojęcie „digital kill switch” (cyfrowego wyłącznika) odnosi się do ryzyka, że obce mocarstwo może zdalnie sparaliżować administrację innego kraju przez odcięcie dostępu do chmury obliczeniowej lub aktualizacji oprogramowania. Kontekst: amerykański CLOUD Act (Clarifying Lawful Overseas Use of Data Act, 2018) pozwala amerykańskim służbom żądać dostępu do danych przechowywanych przez amerykańskie firmy, niezależnie od fizycznej lokalizacji serwerów.
  28. Schleswig-Holstein, komunikaty prasowe Staatskanzlei (kwiecień 2024, grudzień 2025). Na blisko 80% z ponad 30 tys. stanowisk pracy Microsoft Office został odinstalowany lub trwa proces deinstalacji. Oszczędności: ponad 15 mln euro rocznie na opłatach licencyjnych. Jednorazowe koszty migracji w 2026 roku: ok. 9 mln euro.